Bardzo się opuściłam w fotografowaniu. Weekend był bardzo burzliwy. Dzisiaj dopiero troszkę czasu.




Biedna Adunia cały czas dydana.



Niagara największy dydacz, a później Orfeusz :)






to niesamowite

mamy XXI wiek, a u nas przez 4 godziny nie było światła. Skończyła się bateria w komórce w laptopie, internet nie działa. Katastrofa.




Mani - TERRORYSTKA. Wszystkich obserwuje i gania przede wszystkim Grację. Kolejny koszmar.


Przedszkole zostało otwarte w całości. Maluszki opanowały całą górę. Neni zeszła po schodach i zwiedziła cały dół domu. Najciekawsze, że syczenie Mani nie robiło na niej wrażenia :)









Wchodzenie na łóżko opanowane. Wszyscy robią to perfekcyjnie.




ze schodzeniem z łóżka troszkę gorzej :) Trzeba się dwa razy zastanowić.


Orfeusz zapoznaje się ze spryskiwaczem. Jest to cudny przyrząd do nauki maluchów.








Ollinka jak zwykle upaprana po jedzeniu. Ciekawe ile jej jeszcze zajmie nauka porządnego jedzenia.

ciekawy dzień

Dzisiaj dzień nowych odkryć. Przedszkole zostało częściowo otwarte. Ile nowych zakamarków.
Otti i Ollinka
Należy zobaczyć wszystko i wszędzie wejść :)

a oto nasza nowa gwiazda w domu. Gracja. Niestety bardzo duży z niej tchórz. Najlepiej czuje się za komodą. Mam nadzieję, że ten stan szybko minie.
White Swan (Mani) obserwuje nowego domownika za lampy. Oj mogą być kłopoty. Mani jest bardzo charakterna.




ćmoki

ćmoki
Nadi, Niagara
Ollinka 
Niagara, Otti
Nadi, Niagara, Neo
Nadi, Orfeusz
Neo, Otti
Niagara, Neni, Orfeusz, Ada
Niagara, Neni, Orfeusz
Niagara
Niagara, Neni
Ada
Niagara
Niagara
Niagara
Niagara, Neo
Neri
Niagara
Nadi
polowanie na ogon