Codzienność


Maluszki są coraz słodsze. 
Żal tylko mniejszych, bo jeszcze tak nie wariują. Nadi jako największa jest jak taran :):):) Reszta próbuje jej dorównać. 
Następny szaleniec to Neni. Nie można zrobić jej w ogóle zdjęcia. Nie dość, że jest problem, bo jest czarna to jeszcze jej szybkość.
Olli nasze maleństwo zawodniczy jednak z rodzeństwem :)
Nasz kochany Neo pięknie zakopuje swoje co nie co.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz