nasze maluszki rosną i rozrabiają

walki między nimi to obecnie standard. Ganiają się po całym przedszkolu. Nawet na łóżko udaje im się wspiąć

Poppi to kawał łobuza. Wszędzie jej jest pełno.
Pia, Poppi

Poppi

Poppi, Pia

Pia, Poppi

Poppi

Pia

Poppi

Pia

Poppi, Pia

Pia

Poppi

Poppi, Pia

Pia

Poppi

Pia to nasza księżniczka. Zawsze rozważna.

Pia

Poppi

jak jej odmówić

właśnie złapaliśmy się na tym jak łamiemy własne zasady.
Jedyną rzeczą, której nie wolno naszym kotom to chodzić po stołch i blatach w kuchni.
Jak tu jej odmówić gdy tak dobrze jest powygrzewać się w popołudniowym słoneczku.




dzień - dwudziesty piąty

Rośniemy. Mamy już prawie 400 gram. Rozglądamy się po świecie dookoła.
Poppi obesrwuje wszystko, ale ze swojego bezpiecznego miejsca.


Pia, Poppi. Pia jak zwykle śpioch :)


Paloma i Pia


Bezpieczne miejsce obserwacyjne Poppi


Niestety mąż pożyczył ode mnie aparat i teraz robię zdjęcia telefonem. To jest TRAGEDIA.


Poppi


Pia.

Szukam maluszki ciągle po przedszkolu, bo są bardzo ciekawe świata. Palomy nie jestem w stanie upilnowa. Zanim się obejrzę jest już na drugim końcu. Jest bardzo odważna.

smutny dzień


Niestety bywają takie dni. Dzisiaj nasza Pollinka przeszła przez tęczowy most. Jeszcze wczoraj było wszystko dobrze. Bardzo płakałam. Kochajmy bo życie jest takie kruche.
Kolorówych przygód moja mała księżniczo <3



Siesta

Mamy już trzy tygodnie

dzień szesnasty

Nasze życie do tej pory składało się z jedzenia i spania, ale to się zmienia.
Krążymy już po całym domku z szeroko otwartymi oczkami. Najzabawniejsze jest to jak Paloma po jedzeniu rozgląda się i nagle zasypia spadając z mamy brzucha.


Paloma i Polly dopadły mamusię.


Jedzenie ie obejdzie się bez Poppi. W końcu jest największa. 


Pia


Poppi zawsze blisko White Swan, aż dziwne że jej nie przygniecie.


White SWan i Poppi


Poppi, Polly, Pia, Paloma


Wędrówki Poppi


Pia nasz śpioch


Paloma


Polly


Poppi nawet w zagłębieniu domku szuka dyda :)


dwa tygodnie

Dzisiaj kończymy dwa tygodnie.
White Swan przeniosła nasze kluseczki spowrotem do porodówki, a dzisiaj nad ranem koniecznie chciała wszystkie przynieść do mojego łóżka.


Poppi, Polly, Pia, Paloma


Polly, Poppi, Pia, Paloma


Paloma, Polly, Poppi, Pia



Polly, Poppi, Pia


Polly, Pia


Paloma


Paloma, Polly, Poppi, Pia



Polly, Pia


Paloma


Pia

toaleta

SYJAM - KOT KRÓLÓW, KRÓL KOTÓW


Dawno, dawno temu, daleko stąd żyła piękna księżniczka. Miała na imię Toi-Szu. W jej pałacu pachniało różane pachnidło i lśniły malowane jedwabie. Król kochał swą córkę i dbając o jej przyszłość, wybrał jej za mąż bogatego księcia z sąsiedniego królestwa. Lecz jak to zazwyczaj w bajkach bywa, nie książę zdobył serce księżniczki, lecz ubogi ogrodnik. Księżniczka zakochała się w jego błękitnych oczach i wspaniałym głosie. Codziennie przychodziła do ogrodu przed pałacem, by posłuchać, jak pięknie śpiewa jej ukochany Geb-Set. Pewnego popołudnia Toi-Szu podeszła do swego wybrańca i ośmieliła się skraść mu pocałunek. Ogrodnik zachwycony księżniczką, od tej pory już każdego wieczoru śpiewał pod jej oknem piękne serenady. Zakochani spotykali się potajemnie i w ukryciu obdarowywali się pocałunkami. Zaręczyli się, zakładając sobie na palce rzeźbione w drewnie pierścienie. Zapewne ich miłość nigdy nie zostałaby opisana, gdyby nie Tenemu, zły minister nauk, który podejrzawszy zakochaną parę, doniósł królowi o bezeceństwach, jakie wbrew bogom i udziom wyczynia jego własna córka. Król skazał Toi-Szu na pobyt w zamkniętej wieży, a ogrodnika kazał strącić ze skały.
W dniu jego egzekucji księżniczka ubłagała Boginię Czerwonej Rzeki Teoris, by uratowała jej oblubieńca. Teoris spełniła życzenie Toi-Szu i zamieniła Geb-Seta w kota. Ogrodnikowi w ciele kota pozostały piękne niebieskie oczy i ogorzałą słońcem twarz. W takiej właśnie postaci Geb-Set przychodził do swej księżniczkę na wysoką wieżę, a na zakrzywionym ogonie dzielnie dzierżył ich zaręczynowy pierścień. Piękny i elegancki kot już na zawsze pozostał ze swoją ukochaną. Codziennie śpiewał jej serenady i tulił się do jej piersi. Stał się symbolem miłości i wiary.
Koty syjamskie znają wszyscy. Są one łatwo rozpoznawalne ze względu na swój charakterystyczny kolor o nazwie point, szafirowe oczy, elegancję Tancerek Degasa, zwinność łani, lwią odwagę, psie przywiązanie, arystokratyczne maniery, niezwykłą inteligencję i operowy głos.
Syjamy są najstarszą rasą kotów na świecie. Znane już były od zamierzchłych czasów. Pierwsze informacje o kotach w kolorze point pochadzą z terenów dzisiejszej Tajlandii z pierwszej połowy XIV wieku, z księgi, w której znaleziono zapiski i szkice o dziwnych kotach o ciemnej twarzy, łapach i ogonie, a jasnym ciele.


Nadi Dolcegattina kot syjamski


Europa dowiedziała się o kotach syjamskich w roku 1793, gdy niemiecki podróżnik Peter Simon Pallas opisał swoje spotkanie z tym dziwnie umaszczonym kotem nad Morzem Kaspijskim. Na początku XIX wieku pierwsze koty syjamskie trafiły do londyńskiego ogrodu zoologicznego, gdzie prezentowano je wraz z innymi niezwykłymi zwierzętami przywiezionymi z krajów Wschodu. Miały tam swoje miejsce obok chińskich psów rasy chow-chow, i tak jak owe psy zachwycały i dziwiły londyńska publiczność. Ponieważ syjamy rozmnażały się bez problemu i miały wspaniały towarzyski charakter, szybko zdobyły sobie wierne grono miłośników. Podczas pierwszej wystawy kotów, która miała miejsce w londyńskim Cristal Palace w roku 1871, koty w kolorze point zprezentowano jako Królewskie Koty Syjamu.
Koty syjamskie bardzo szybko zaczęły zdobywać sobie uznanie wsród miłośników zwierząt. W brytyjskim magazynie dla miłośników kotów "Our Cats z roku 1889 opublikowano pierwszy opis rasy, który później posłużył za podstawę do opracowania pierwszego standardu rasy. Już w 1901 powstał w Wielkiej Brytanii klub tej rasy o nazwie "Siamese Cat Club".
Dziś wszystkie kluby felinologiczne świata uznają tę rasę, a standardy prawie się u nich nie różnią. Największa na świecie Międzynarodowa Federacja Felinnologiczna - FIFe uznaje syjamy od początku swego istnienia, czyli od 1949.
Pierwszymi Zwycięzcami Świata (1990, Monachium) w historii tej rasy były dwa kocury; dorosły kocur w kolorze seal (SIA n) SAN TOI'S SAMSON pani Waltraut Satler z Niemiec i kastrat seal (SIA n) państwa Peetoom z Holandii, który sukces swój powtórzyły po roku na Światowej Wystawie w Innsbrucku.
Polska historia tej rasy sięga czasów II wojny światowej. W wydanej nakładem Wydawnictwa Centralnego Komitetu do Spraw Hodowli Drobiu w Polsce książka pt. "Hodowla dzikich zwierząt futerkowych, lisów srebrnych, bobrów, wyder, kun,tchórzy itp. z uwzględniemiem hodowli kotów" (1926r.) wśród kilku istniejących wówczas ras opisany jest także kot syjamski. Nazywano go wtedy także kotem malajskim. Ówczesny opis kota syjamskiego i jego niezwykłej historii dziś można potraktować z przymrużeniem oka. Standard rasy głosi między innymi, że:(...)ogon syjama bywa czasem prosty i cienki, często zaś przegięty, jakby złamany, skręcony, jak ogon prosięcia. U nasady ogona znajduje się prawie zawsze guzowate zgrupienie, które charakteryzuje tę rasę. (...). Przez lata kojarzono tę rasę z złamanymi ogonami, które jak głosi legenda, pozwalały księżniczce Syjamu powierzać syjamom cenne pierścienie - zawieszana na załamanym ogonienigdy nie ginęły. Dziś ta poważna genetyczna wada kośćca jest konsekwentnie eliminowana z hodowli. Podobnie jak załomki na ogonie, także zez przez lata uznawano za cechę charakterystyczną kotów syamskich. Ich piękne niebieskie oczy mają czasami tendencję do zeza. Jest to jadnak wada dyskwalifikująca u wszystkich ras kotów, a nawet mała skłonność do zeza może pozbawić kota certyfikatu na wystawach. Legendy i historie o syjamskich kotach z zezem i zakrzywionymi ogonami na szczęście można znaleźć tylko w starych książkach. Wieloletnia selektywna hodowla pozwoliła się pozbyć tych poważnych wad genetycznych.
W latach trzydziestych ubiegłego wieku zarejestrowany był Klub Miłośników i Hodowców Kotów Rasowych, który posiadał sekcję Kota Syjamskiego. Najpopularniejsze były wówczas koty syjamskie w kolorze seal, zwanymi gniadymi z czarnemi oznakami.
Tuż po wojnie, ze zrozumiałych powodów, hodowla zwierząt rasowych nie cieszyła się wielkim powodzeniem. Koty syjamskie były jednak w Polsce hodowane przez cały czas. Powstałe w roku 1983 Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych zarejestrowało prywatne księgi rodowodowe i uporządkowało hodowlę kotów w Polsce. Pierwszym zarejestrowanym w SHKRP kotem syjamskim była kotka seal (SIA n) KASIA urodzona w 1981 roku, której opiekunem był Maciej Chyliński, a pierwszą pełnorodowodową kotka była liliowa (SIA c), importowana z CZechosłowacji ZARJA GOLDEN BESSIE Katarzyny Kostrzewskiej. Pierwsza powojenna hodowla kotów syjamskich w Polsce to "Thaj-Sing" Grażyny i Macieja Chylińskich, w której pierwszy miot urodził się 12 lipca 1983 roku. W pierwszej wystawie w warszawskim Pałacu Kultury I Nauki (5 i 6 grudnia 1983 roku) wzięło udział pięć syjamów: REBUS (SIA n), SINDBAD (SIA n), SAMANTHA (SIA a), KASIA (SIA n) i ZARJA GOLDEN BESSIE(SIA c).
Na Międzynarodowej Wystawie Kotów Rasowych w Łodzi (13 i 14 maja 2006) wystawiono 12 syjamów.
Rasa ta nie należy do najpopularniejszych, nie ulega modom, ale ma stałe i wierne grono wielbicieli, którzy są zakochani w niebieskich oczach i chcą dzielić swe życie z tymi fascynującymi kotami. Dziś w polskich klubach felinologicznych jest około 700 kotów syjamskich.


Nadi Dolcegattina kot syjamski
Syjamy kiedyś i dziś
Podobnie jak większość ras, koty Syjamskie zmieniły się na przestrzeni ostatnich lat. Z względu na to, że są rasą starą, zmiany u niej są widoczne dość ekstremalne. Dzisiejsze koty syjamskie niewiele przypominają swych przodków z wystawy w Cristal Palace z roku 1871. Pokazywane tam koty miały zaokrąglone głowy, mniejsze i wyższej osadzone uszy, ich korpusy był bardziej krępe. Dzisiejsze koty tej rasy są smukłe, mają długie eleganckie szyje, wydłużone, klinowate w kształce głowy i ogromne, nisko osadzone i szeroko otwarte uszy. Hodowcy syjamów doszli do takiego etapu hodowlanego, przy którym należało się zatrzymać i zastanowić, czy dalsze zmiany w selektywnej hodowli tych kotów nie wpłyną ujemnie na funkcje anatomiczne zwierząt. Niestety rasa ta nie należy do najzdrowszych, ale mądrze prowadzona polityka hodowlana pozwala na utrzymanie tych pięknych kotów w eleganckich proporcjach i ekstremalnym typie. Współczesne hodowle kotów syjamskich korzystają ze znacznie bogadszej niż przed kilkunastu laty puli genetycznej i mogą łatwiej wyeliminować z planów hodowlanych zwierzęta obarczone wadami genetycznymi. Dzisiejsze osiągnięcia nauki i medycyny weterynaryjnej pozwalają także na przeprowadzenie wielu badań genetycznych, dzięki którym łatwiej wyeliminować zagrożenia, jakie nieść może hodowla kotów tej rasy. Coraz częściej hodowcy zwracają uwagę nie tylko na eksterier zwierzęcia, ale także na genetyczne uwarunkowania zdrowotne różnych linii hodowlanych kotów rasowych.
Wielbiciele kotów syjamskich starego typu mogą znaleźć koty zbliżone w typie do syjamów sprzed lat, nieuznaną rasę o nazwie tonkijskie.


Dolcegattina hodowla kotów

Syjamy nie są rasą dla każdego!
Syjamy wśród kotów i charty wśród psów należą zapewne do najbardziej eleganckich przedstawicieli swych gatunków. Ich smukłe ciało, grację ruchu, arytokratyczne spojrzenie, małpi spryt i wyjątkowy głos polubić mogą jedynie wybrani. Koty te wymagają bardzo bliskiego kontaktu z człowiekiem. Potrafią godzinami pięknie opowiadać swe długie historie i śpiewać chrapliwym głosem Joe Cockera. Syjamy uwielbiają oglądać świat z ramienia swojego opiekuna. Są bardzo zwinne i skoczne, mogą bez problemu wskoczyć z miejsca na wysokość 2 metrów, ale bardzo rzadko zdarza się, by w swej nieuwadze coś strąciły lub stłukły. Zdecydowanie lepiej czują się w grupie niż samotnie. Syjamy obalają mit kota samotnika! Jeśli miały by pozostawać same w domu przez wiele godzin, najlepiej od razu pomyśleć o dwóch kotach, i to dwu kotach tej samej rasy. Syjamy najlepiej dogadują się z innymi syjamami lub ich siostrzanymi rasami, czyli kotami orientalnymi, balijskimi i seszelskimi. W towarzystwie kotów innych ras, szczególnie cięższych, czują się niepewnie i nie zawsze chcą się z nimi zaprzyjaźnić. Syjamów nie powinni z pewnością posiadać ludzie, którzy marzą o spokojnym, cichym i mało ruchliwym kotku. Natomiast wszyscy, którzy chcieliby mieć zwierzę inteligentne, bardzo kontaktowe, wesołe i wyjątkowo mocno związane emocjonalnie z opiekunem, nigdy nie pożałują decyzji o wyborze tej właśnie rasy.


Dolcegattina hodowla kotów orientalnych syjamskich seszelskich

Czy czesać, czy kąpać?
Oczywiście koty syjamskie można i czesać i kąpać... tylko po co? W okresie linienia gubią one więcej włosa i wówczas przyda im się szczotkowanie miękką włosianą szczotką. Większość syjamów uwielbia czesanie, ale nie znam żadnego, który lubiłby kąpiele. Do zabiegów pielęgnacyjnych przy kotach tej rasy należałoby zaliczyć systematyczne przycinanie pazurów i okazjonalnedelikatne czyszczenie uszu i oczu. Na wystawowe ringi syjamy powinny mieć krótko przystrzyżone włosy wyrastające po wewnętrznej stronie małżowiny uszu. Wszelkie szczepienia powinno się przeprowadzić zgodnie z zaproponowanym przez prowadzącego lekarz weterynarii kalendarzem szczepień.


Kolorowe koty
Kolor kotów syjamskich jest najbardziej charakterystyczną cechą tej rasy. Kocięta rodzą się zupełnie białe i dopiero po kilku dniach kolor ich znaczeń zaczyna być widoczny. Ciemniejsze znaczenie typu point związane są z akromelanizmem, biologiczną funkcją przystosowawczą organizmów przygotowanych do przebywaniaw chłodnych miejscach. Narażone na wychłodzenie części ciała są ciemniejsze od korpusu. Są to: maska (twarz), uszy, łapy, ogon i genitalia. Kolor znaczeń i korpusu ciemnieje w niskiej temperaturze i jaśnieje w wyższej. Koty syjamskie przebywające długi czas w bardzo ciepłym pomieszczeniu mogą bardzo zjaśnieć, a ich znaczenia point mogą znacznie zmaleć lub się rozjaśnić; gdy natomiast przebywają długo w chłodnych pomieszczeniach, bardzo ciemnieją, także na korpusie. Kolor tych kotów ciemnieje także z wiekiem i jest zależny w znacznej mierze od odmiany barwnej. Najpopularniejszy kolor seal (ciemnobrązowy), genetycznie kolor czarny, może u dorosłych kotów, zwłaszcza u samców, być bardzo przyciemniony na korpusie. Kolor znaczeń powinien jednak znacznie kontrastować z kolorem korpusu. Oczy kotów syjamskich muszą być niebieskie, im ciemniejsze i klarowniejsze tym lepiej.
Koty syjamskie podarowały swój kolor wielu rasom. Dziś odmiany barwne w kolorze point znane są u wielu ras, większość z nich bardziej lub mniej bezpośrednio wywodzi się od kotów syjamskich. Gen koloru point jest recesywny w stosunku do pełnego koloru i ściśle związany jest z genem albinizmu. Więcej na temat genetyki i kolorów point można przeczytać w poprzednim numerze "Kota" (5/2006). Koty syjamskie mają trzy siostrzane rasy: koty balijskie, które wyglądają jak długowłose syjamy; koty orientalne długo- i krótkowłose, które nie posiadają znaczeń point i mają zielone oczy; oraz niedawno uznane koty seszelskie, które wyglądają jak koty syjamskie, ale ich kolor jest z dodatkiem białego. Wszystkie te rasy są zakwalifikowane do IV kategorii według podziału FIFe. Większość federacji felinologicznych dopuszcza możliwość krzyżowania tych ras, które poza kolorem , długością i strukturą futra oraz kolorem oczu niczym się od siebie nie różnią. Tak więc teoretycznie jest możliwe, by w jednym miocie urodziły się kocięta wszystkich ras zgromadzonych w IV kategorii FIFe
Koty syjamskie występują w wielu odmianach barwnych. Początkowo hodowano tylko syjamy w kolorach seal, niebieskim i liliowym. W latach trzydziestych XX wieku wprowadzono do hodowli odmianę rudą i kremową, a czekoladową dopiero w roku 1950. Mimo, że pręgowane pointy opisano już w roku 1902, to syjamy w kolorze tabby uznano dopiero w roku 1966. Dziś FIFe uznaje 21 odmian barwnych kotów syjamskich w tym kolor biały (SIA w 67), zwany foreigen white, gdzie znaczenia point są białe, przez co kot wygląda na zupełnie białego, mimo iż pozostaje on genetycznie kotem point.


Gadający towarzysz
Gdy ktoś nie znający głosu syjama, usłyszy kota, którego nie widzi, z całą pewnością nie skojarzy tego dźwięku z kocim miałczeniem. Głos syjamów jest nie tylko donośny, ale także chrapliwie skrzekliwy. Syjamy komunikują się głosem między sobą, ale przede wszystkim z ludźmi. Witają wesołym mruknięciem, potrafią zaprzeczyć głośnym "nie"! Koty tej rasy są najbardziej rozgadanymi i rozśpiewanymi kotami na świecie. Można ten głos pokochać i świetnie się z nim dogadywać, no może z wyjątkim chwil, gdy nasz ukochana kotka będzie miała ruję, wówczas najsłuszniej jest zamieszkać na kilka dni u przyjaciół lub odległym o kilka kilometrów hotelu. Głos kotów syjamskich w okresie godowym, zarówno samic jak i samców, może być słychać doskonale na odległość kilku kilometrów.


Kot królów, król kotów
Syjamy gościły na królewskich dworach i pod strzechą. Potrafiły podporządkować sobie zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Ujmują nas swoim magicznym spojrzeniem. Potrafią zawładnąć naszymi umysłami i sprawiają, że to my stajemy się ich niewolnikami spragnionymi ich spojrzeń i ich śpiewnego głosu. Kim są? Dlaczego są tak inne od innych? Może po prostu są one prawdziwymi dziećmi miłości Toi-Szu i Geb-Seta?

Podziękowania
Serdecznie dziękuję Marzenie Włodarskiej za pomoc w zgromadzeniu materiałów dotyczących historii rasy kotów syjamskich w Polsce.
artykuł "Syjam - kot królów, król kotów" - miesięcznik "Kot" nr 6/2006 za zgodą autora: Wojciecha - Alberta Kurkowskiego
Dziękujemy.