dzień - dwudziesty piąty

Rośniemy. Mamy już prawie 400 gram. Rozglądamy się po świecie dookoła.
Poppi obesrwuje wszystko, ale ze swojego bezpiecznego miejsca.


Pia, Poppi. Pia jak zwykle śpioch :)


Paloma i Pia


Bezpieczne miejsce obserwacyjne Poppi


Niestety mąż pożyczył ode mnie aparat i teraz robię zdjęcia telefonem. To jest TRAGEDIA.


Poppi


Pia.

Szukam maluszki ciągle po przedszkolu, bo są bardzo ciekawe świata. Palomy nie jestem w stanie upilnowa. Zanim się obejrzę jest już na drugim końcu. Jest bardzo odważna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz